Nastolatek nie chce się uczyć? Dodaj do ulubionych

Naukowa atmosfera w domu, zachęty w postaci gier, wspólnych aktywności, poparcie dziecka i upór – a co jeśli wszystkie nasze zabiegi na nic i nasza pociecha konsekwentnie nie chce się uczyć?

Freeday PhotoXpress.com Freeday PhotoXpress.com

Rok szkolny w pełni, niezależnie od tego czy nasza pociecha jest w pierwszej klasie podstawówki czy drugiej klasie liceum, zawsze powinniśmy obserwować z zainteresowaniem jego postępy w nauce. Jeśli zauważamy wyraźną niechęć ze strony dziecka do wszystkiego co ze szkołą związane – czas najwyższy powziąć odpowiednie kroki. Im dziecko starsze, tym trudniej, dlatego warto zacząć działać już w przypadku zaobserwowania pierwszych oznak niechęci.

Błędy w nauczaniu

Błędy w nauczaniu dzieci i młodzieży popełniają nie tylko nauczyciele i Ministerstwo Edukacji, wielką rolę w podejściu dziecka do nauki mają też rodzice. Nasz stosunek do wiedzy, nasze ideały, idole, to co mówimy przy kolacji i to jak się zachowujemy – wszystko to może być niezwykle istotne w przygotowaniu dziecka do dorosłego życia.

Oczywiście na program nauczania rodzic ma dość nieznaczny wpływ, nie znaczy to jednak, że nie może stworzyć wokół dziecka atmosfery, która sprzyja pozyskiwaniu wiedzy. Jakie błędy najczęściej popełniamy?

  1. „Ucz się” – nawoływanie do zainteresowania nauką nie może być tylko odgórnym komunikatem, nie może nie zakładać jakieś odpowiedzi ze strony dziecka. Nie można tylko ganić i rozkazywać, trzeba rozmawiać i tłumaczyć wszystko to, czego dziecko nie rozumie.

  2. „Musisz” – przymuszanie budzi bunt, dotyczy to tak samo podejścia do nauki, jak innych dziedzin życia. Sami wiemy, że jeśli ktoś czegoś od nas uporczywie i natarczywie wymaga, mamy do tego „waleczny”, często negatywny stosunek. Unikajmy więc słowa „musisz”, a zastąpmy je „powinieneś” i wytłumaczmy od razu jakie są zalety poddania się zasadom, które wprowadza w życie nauczyciel.

  3. „Tylko trója?” – wymaganie od dziecka wiedzy ze wszystkich przedmiotów jest bezsensem. Nie warto starać się o najlepsze oceny z przedmiotów, z którymi z wiadomych względów nasze pocieszy nie wiążą przyszłości. Dziecko nie ma naturalnych zdolności do matematyki? - nie szkodzi, nawet jeśli wiemy, że ciężko będzie humaniście znaleźć pracę, nie naciskajmy na przedmioty ścisłe. Jeśli rynek pracy to wymusi, nasza pociecha się doszkoli, nie ma sensu skracania jej dzieciństwa w gimnazjum ze względu na potrzeby rynku.
Oceń:
Podziel się:

Wasze komentarze i dyskusje

Nie ma jeszcze komentarzy.

Z punktu do punktu