Czy warto zamieszkać ze sobą przed ślubem Dodaj do ulubionych

Zalet i wad mieszkania ze sobą przed ślubem jest sporo, jedne i drugie mogą mieć kluczowy wpływ na związek, dlatego też przed podjęciem ostatecznej decyzji, dobrze się zastanówmy czy jesteśmy gotowi na zmiany.

Yuri Arcurs photoxpress.com Yuri Arcurs photoxpress.com

Zalety wspólnego mieszkania przed ślubem

Niezależnie od tego jak długo znamy naszego partnera i jak wiele z nim przeżyłyśmy, nie możemy powiedzieć, że znamy go „od podszewki”, jeśli z nim nie mieszkałyśmy. O ile człowiek może dostosowywać swoje zachowania do potrzeb sytuacji trzy, pięć czy sześć razy w tygodniu, nie sposób robić tego cały czas. Potwierdza to wiedza psychologów, którzy twierdzą, że „docieranie się” może być kwestią nawet kilkunastu miesięcy. Często osoby, które decydują się na ślub w wieku 25-30 lat mają tak silnie zakorzenione przyzwyczajenia, że bardzo trudno jest im je zmienić przy okazji zamieszkania z partnerem. Oznacza to, że niezależnie od tego jak bardzo będziemy się starać, może się okazać, że dzielenie z kimś życia, wymagać będzie od nas wyrzeczeń i szeregu kompromisów, a to wymaga czasu.

Według psychologów szok, jaki może wiązać się ze wspólnym zamieszkaniem po ślubie, może niektórych bardzo zawieść i znacznie obniżyć radość, wiążącą się z nową sytuacją w życiu.
Mieszkając ze sobą jeszcze przed ślubem mamy czas do przygotowania się na cały zestaw zachowań partnera, dlatego wyeliminowane zostaje przykre wrażenia rozczarowania spowodowane konfliktem interesów. Nie podlega też wątpliwości fakt, że podczas wspólnego mieszkania lepiej się poznajemy i jakkolwiek dziwnie to brzmi, możemy dzięki takiej próbie ustrzec się życiowego błędu, jakim jest związanie się z niewłaściwym człowiekiem. W końcu dużo lepiej rozczarować się wspólnym mieszkaniem, niż dopiero po ślubie zorientować się, że związaliśmy się na stałe z kimś, z kim nie potrafimy żyć.

Wady wspólnego mieszkania przed ślubem

Szara codzienność związana ze wspólnym mieszkaniem może każdą parę nieco do siebie zniechęcić. Pary, które bardzo wcześnie decydują się na wspólne mieszkanie, mogą szybko się do siebie przyzwyczaić i czuć swego rodzaju niechęć do zmiany stanu cywilnego. Nierzadko zdarza się tak, że pary mieszkające ze sobą kilka lat, odkładają w nieskończoność datę ślubu.

Zawarte po długoletnim wspólnym mieszkaniu małżeństwo nie zawsze wygląda tak powinno, ponieważ zamiana stanu cywilnego niewiele we wspólnym życiu zmienia. Długoletni partnerzy nie odczuwają zasadniczej zmiany między okresem narzeczeństwa a małżeństwem, nie ma żadnej tajemnicy, którą można odkryć dopiero po ślubie.

Nauczanie kościoła katolickiego zdecydowanie wspólne mieszkanie przed ślubem wyklucza. Episkopat Polski wylicza szereg negatywnych następstw, do jakich prowadzi dzielenie mieszkania przed ślubem, nie chodzi tu bynajmniej wyłącznie o seks, ale także konflikty i rozstania. Kościół potwierdza swoją opinię obiektywnymi badaniami, które wskazują, że do większości rozwodów dochodzi właśnie w związkach, które przez długi czas były nieformalne.

Aspekt ekonomiczny

Jak podliczył Home Broker wprowadzony przez rząd program „Rodzina na swoim” przyspieszył zawarcie około 10 tysięcy małżeństw. Program ten zaczął funkcjonować na mocy ustawy z września 2006 roku, a korzystać z niego prócz małżonków mogą też osoby samotnie wychowujące dzieci. Dzięki niemu po zaciągnięciu kredytu w jednym z banków, które podpisały odpowiednią umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, państwo przez 8 lat dopłaca połowę wartości odsetek od kredytu. Okazuje się więc, że dla wielu młodych ludzi aspekt ekonomiczny jest bardzo istotny i może przyspieszyć decyzję o wstąpieniu w związek małżeński, byle nie był to jedyny powód!

Oceń:
Podziel się:

Wasze komentarze i dyskusje

Nie ma jeszcze komentarzy.

Z punktu do punktu